Dzisiaj jest: 16.10.2019, imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

Opinie na temat ocieplenia pianką - zimą jest większy hejt.

Dodano: rok temu Czytane: 177 Autor:

Zima to specyficzny okres w branży budowlanej. Wiele firm nie może wykonywać prac na zewnątrz więc chętniej podejmują walkę o klienta, który chce ocieplić poddasze. W okresie zimy jest więcej j hejtu.

Opinie na temat ocieplenia pianką - zimą jest większy hejt.
Zima to specyficzny okres w branży budowlanej. Wiele firm nie może wykonywać prac na zewnątrz więc chętniej podejmują walkę o klienta, który chce ocieplić poddasze. W okresie zimy jest więcej j hejtu na temat ocieplenia pianką. Dlaczego tak się dzieje? Czy jest to przypadek czy po prostu więcej wykonawców bije się o tego samego klienta, a w konsekwencji jest w stranie zmyślać całe historie na temat izolacji natryskowych?

W okresie letnik wszystkie szanujące się firmy budowlane, te, które mają dobre opinie mają też pełne ręce roboty. Ale kiedy przychodzi zima, to właściciele tych firm muszą również znaleźć gdzieś zajęcie dla siebie i dla swoich pracowników. Chętniej więc podejmują zadania, których w normalnym okresie sezonu budowlanego woleli by nie robić. Układanie wełny i zabudowa poddasza właśnie należy do takich zajęć. Otóż każdy kto pracował przy wełnie wie jak ciężki jest to kawałek chleba. Spore zapylenie, swędzenie, cała masa pracy z przycinaniem - to nie należy do przyjemnych. A klient jest coraz bardziej wymagający, coraz bardziej świadomy, zaś technologia w postaci kamery termowizyjnej coraz bardziej dostępna.

W branży izolacji natryskowych istnieje cała masa anegdot na temat ocieplenia pianką i watą. Jeżeli macie jakieś informacje, przykłady opinii na temat izolacji to zapraszamy do naszej redakcji - chętnie o tym napiszemy na łamach naszego Serwisu. Jedną z takich historii możemy przytoczyć. Opisała ją firma wykonująca izolacje natryskowe w woj. mazowieckim. Właściciel tej firmy (dajmy na to Pan Krzysztof) otrzymał telefon od swojego klienta, z którym był umówiony na wykonanie ocieplenie poddasza w nowy domu. Ten klient powiedział, że jego "majster" od budowy mu powiedział, że rozbiera takie poddasze gdzie pianka była taka utleniona, że nie nadawała się do niczego. Oczywiście majster zasugerował, żeby jednak zrezygnować z piany PUR i zrobić tak "jak wszyscy robią", czyli ułożyć wełnę mineralną. Cała rzecz działa się w okolicy Świąt Bożego Narodzenia, co dla sprawy również ma znaczenie. Właściciel firmy poprosił więc o telefon do tego majstra i postanowił do niego zadzwonić, aby dopytać o szczegóły. Poddasze, które miałobyć remontowane znajdowało się prawdopodobnie gdzieś w okolicy Legionowa. Właściciel firmy natryskowej zadzwonił więc do tego Pana Majstra i powiedział: prawdopodobnie wykonuje Pan remont poddasza? W odpowiedzi jednak nie usłyszał potwierdzenia. Majster powiedział mu, że robi tynki akurat teraz, ale nie remontuje poddasza. Pan Krzysztof więc zapytał wprost: gdzie może zobaczyć to poddasze z utelnioną pianką, o której opowiadał jego klientowi. I wtedy lawina ruszyła. Pan Majster zaczął kręcić, że on tak naprawdę tego nie widział, że opowiadał mu o tym kolega itd. Gdy Pan Krzysztof poprosił o kontakt do tego kolegi, który to widział to okazało się, że on tego tak naprawdę nie widział, ale opowiadał mu o tym jego szef, szef firmy budowlanej, w której kolega naszego Majstra pracuje.

Pan Krzysztof zadowolony, że obalił kolejny mit na temat pianek poliuretanowych zadzwonił do swojego Klienta, z którym był umówiony na realizacje ocieplenia zaraz na początki Nowego Roku 2019, aby o tym opowiedzieć. Oczywiście potwierdził, że współczynnik izolacyjności pianki jest obliczony min. na 25 lat i wówczas klient ostał uspokojony. Jeśli jednak myślicie, że ta historia tak się zakończyła to jesteście w błędzie. Zaraz po świętach Pan Krzysztof odebrał telefon od swojego klienta, a ten poinformował go o tym, że rezygnuje z usługi ocieplenia pianką, bo jego Majster (ten Pan Majster) miał powiesić same wieszaki, ale postanowił, że zrobi też ocieplenie watą. Sprawa w oczach Pana Krzysztofa wydaje się być jasna. Pan Majster już przed świętami wiedział, że nie ma zajęcia na styczeń dla siebie postanowił więc zarobić dodatkowo 20 zł/m2 za położenie samej waty. A może Pan Majster dostanie za to spodnie robocze, albo czapkę od firmy, która produkuje watę?

Nie powinno nikogo dziwić to, że wielu majstrów w okresie zimy nagle nabiera ochoty na wykonywanie ociepleń. Praca w środku pomieszczenia to coś, czego firmom w tym okresie potrzeba. W przypadku braku innych zajęć dobre i to - zarobić też można, klienta nie wyjdzie to wcale taniej, ale prezent od firmy produkującej watę też jest jakimś argumentem. Jeżeli znasz podobne historie - napisz do nas.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.
Promocyjna Cena - Ocieplanie pianką PUR w super letniej cenie. Skontaktuj się z nami.